piątek, 19 czerwca 2009

Que pasa?

Ostatnio towarzyszy mi myśl, że chyba nadszedł czas, kiedy musze się samookreślić, po co to wszystko tutaj wypisuje. Pominę oczywiście moje krótkie dygresje odnośnie otaczającej nas rzeczywistości, bo generalnie ssą pałę. Mam na myśli raczej moją ulubioną ostatnimi czasy grafomanie, czyli dziwną historię w kawałkach.

Dziwna to ona jest na pewno i przekonał się o tym każdy, kto przeczytał choćby jej kawałek. Bezosobowa świadomość zbiorowa, przemierza bez przestrzeń w całkowitym bez czasie? Do tego minimalistyczne, spartańskie, nic niemówiące opisy miejsc i sytuacji. Ot taki bełkocik. Większość zapewne uważa także, że są nieźle spedalone i pewnie sam bym doszedł do takiego wniosku.
Ale ostatecznie nie pisze ich dla publiki, bo takowej nie posiadam, tylko dla samego siebie, gdyż całkiem zajebiście można sobie poukładać myśli w głowie, kiedy zamieni się je w symbolikę i pogmatwaną metaforę. Łatwiej nabrać dystansu do pewnych wydarzeń, kiedy patrzy się na nie z boku i w nieco innym świetle. Ale jeżeli już ktoś to czyta i być może na swój sposób interpretuje, czy wyobraża sobie ten zbiór obrazków to całkiem mi miło. Ba, mogę się nawet dowartościować, czy coś. Mam tylko jedną prośbę, jeżeli macie zamiar przeczytać SPB, to zróbcie to chronologicznie, czyli mówiąc po ludzku - od początku do końca, a nie odwrotnie…

4 komentarze:

  1. Khem... co do publiki to ja się przyznaje bez bicia, że czytam Cię regularnie.
    Cokolwiek żadko kiedy sile się na komentowanie (raz, a ten jest drugi). Przemyślenia to cóż raczej przy piwie się omawia, zwłaszcza, że jeszcze nie urwało nam nóg i nie wybuchła III WŚ, a piwo w knajpach wciąż w standardowej cenie. Tylko troche czasu muszą nam nasze uczelnie zagwarantować, a z tym różnie bywa.
    Co do fragmentów to błędy językowe i stylistyczne ale tak od zawsze masz. To wręcz stało się część twojego stylu ;P
    Co do gejskości, mówiąc szczerze to ty w swoim czasie ją widziałeś wszędzie, potem inni... To taki dziwny mechanizm jak z smętnymi piosenkami o miłości. Wszyscy mówią, że są gejskie i słuchać nie przystoi ale ich playlisty są pełne takich utworów ;)

    Godspeed.

    OdpowiedzUsuń
  2. No stary... Rozwaliłeś mnie tym komentarzem :) Jest lepszy niż wszystkie moje gejskie rozkminy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. z mojej strony to wiesz.
    tworze jedno osobowe kolko adoracji Twojej prozy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. miło się czyta...

    OdpowiedzUsuń